SIBO i IMO

Zaparcia – jeden problem, różne przyczyny

Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarskiej ani dietetycznej. Nie zmieniaj leczenia bez konsultacji z lekarzem prowadzącym.
Spis treści
  1. Więcej błonnika nie zawsze znaczy lepiej
  2. A co z ruchem?
  3. Czasem problemem jest tempo życia
  4. Nie szukaj uniwersalnego rozwiązania 

Zaparcia często traktujemy bardzo schematycznie. Pij więcej wody, jedz więcej błonnika, dodaj siemię lniane, więcej się ruszaj.

Tylko że zaparcia nie u każdego wynikają z tego samego.

U jednej osoby problem może wiązać się z przesuszeniem i zbyt małą ilością płynów. U innej jelita pracują po prostu wolniej, szczególnie w okresach przemęczenia, niewyspania czy nieregularnego jedzenia.

Czasem zaparciom towarzyszy uczucie zimna, wychłodzenia i potrzeba ciepła. Innym razem jest odwrotnie - pojawia się suchość, większe pragnienie czy uczucie gorąca.

Jest też stres. I tutaj zależność potrafi być bardzo wyraźna. Są osoby, które podczas urlopu nie mają żadnych problemów, a po powrocie do pracy wszystko zaczyna się od nowa. Napięcie, pośpiech, jedzenie w biegu, brak snu - jelita też na to reagują.

Więcej błonnika nie zawsze znaczy lepiej

Błonnik jest ważny, ale dodawanie go na wszelki wypadek nie zawsze pomaga.

Jeśli ktoś ma dużo wzdęć, uczucie pełności i ciężkości, zwiększenie ilości otrębów, surowych warzyw czy produktów pełnoziarnistych może sprawić, że będzie czuł się jeszcze gorzej.

Dlatego przy zaparciach warto patrzeć nie tylko na ilość błonnika, ale też na cały sposób odżywiania.

Czy posiłki są regularne? Czy większość dnia opiera się na kanapkach i przekąskach? Czy pojawiają się ciepłe posiłki? Ile jest płynów? Jak organizm reaguje na surowe produkty? Czy po konkretnych produktach pojawiają się wzdęcia?

To często daje więcej informacji niż samo liczenie gramów błonnika.

A co z ruchem?

Aktywność fizyczna też ma znaczenie. Szczególnie jeśli większość dnia spędzasz przy biurku, w samochodzie czy na kanapie.

Nie musi to od razu oznaczać treningów kilka razy w tygodniu. Zwykły spacer, częstsze wstawanie od biurka czy więcej ruchu w ciągu dnia może wspierać pracę jelit.

Z drugiej strony - jeśli jesteś aktywna, pijesz odpowiednią ilość wody i mimo tego nadal masz zaparcia, samo dokładanie kolejnych kilometrów raczej nie odpowie na pytanie, skąd bierze się problem.

Czasem problemem jest tempo życia

Jelita lubią regularność.

Jeśli rano wybiegasz z domu, jesz o przypadkowych porach, przez pół dnia siedzisz, ignorujesz potrzebę skorzystania z toalety, a wieczorem zjadasz największy posiłek dnia - trudno oczekiwać, że układ pokarmowy zawsze będzie pracował regularnie.

Do tego dochodzi stres.

Nie bez powodu problemy z wypróżnianiem u części osób nasilają się właśnie w bardziej nerwowych okresach. To, jak śpisz i odpoczywasz, ma znaczenie również dla jelit.

Nie szukaj uniwersalnego rozwiązania 

Przy zaparciach warto najpierw przyjrzeć się temu, jak ten problem wygląda właśnie u Ciebie.

Czy pojawia się głównie w stresie? Czy masz dużo wzdęć? Czy często jest Ci zimno? Czy pijesz wystarczająco dużo? Czy jesz regularnie? Czy problem nasila się po dużej ilości surowych produktów? A może towarzyszy Ci ciągłe zmęczenie i brak energii?

Dopiero kiedy spojrzymy na całość, można zdecydować, co warto zmienić, żeby sobie pomóc.

Zaparcia są jednym objawem, ale przyczyna u każdego może być inna. Dlatego rozwiązanie, które świetnie sprawdziło się u koleżanki, niekoniecznie będzie dobre dla Ciebie.

Marcelina Szulżycka
Autorka

Marcelina Szulżycka

Dietetyczka kliniczna i dyplomowana naturoterapeutka · Wrocław i online

Specjalizuję się w dietoterapii zaburzeń pracy jelit - IBS, SIBO, IMO. Pomagam osobom, u których standardowe terapie nie przyniosły efektu.

Więcej o mnie →

Przeczytaj także

Wszystkie z kategorii

Nie musisz zgadywać, co szkodzi Twoim jelitom

Razem znajdziemy przyczynę i ułożymy plan, który naprawdę działa - w gabinecie we Wrocławiu lub online.

Umów konsultację
Umów konsultację